Płaszcz przeciwdeszczowy

Pierwszy taki płaszcz sporządził Francois Fresnau, inżynier z Cayenne w Gujanie Francuskiej. Odkrył on w roku 1747 kauczukowce rosnące w Aprouage i pokrył swój stary płaszcz wodoodporną warstwą surowego kauczuku.
Pierwszym wyprodukowanym na sprzedaż płaszczem przeciwdeszczowym był płaszcz wodny gambroon sprzedawany przez G. Foxa w sklepie przy King Street 28 w Covent Garden w roku 1821. Kupiec gwarantował, że „prawidłowo włożony płaszcz nigdy nie zamoknie". Płaszcz typu gambroon szyto z mocnej tkaniny bawełnianej o diagonalnym splocie rządkowym z podwójnym węzłem. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób osiągano jego wodoodporność.


Mniej więcej w tym samym czasie Charles Macintosh z Glasgow wytwarzał wodoodporny materiał, składający się z dwóch warstw tkaniny połączonych roztworem kauczuku rozpuszczonego w nafcie. Choć materiał ten był całkowicie wodoodporny, nie można było z takiego przekładańca uszyć ubrania. Dopiero James Syme, młody student medycyny z uniwersytetu w Edynburgu, odkrył bardziej praktyczny sposób rozpuszczania gumy z wykorzystaniem cech substancji uzyskiwanej ze smoły węglowej. Macintosh, który uzyskał prawa do tego procesu i opatentował go w roku 1823, zaczął produkować płaszcze przeciwdeszczowe. Jego nazwisko stało się ich nazwą pospolitą. Pierwszym ważnym zamówieniem uzyskanym przez firmę Charles Macintosh & Co. było zlecenie na wyposażenie w ubrania arktycznej wyprawy Johna Franklina w roku 1824. Macintosh sprzedawał początkowo tylko opatentowaną tkaninę, z której krawcy szyli następnie ubrania. W 1830 r. jego firma połączyła się z producentem wyrobów gumowych Thomasem Hancockiem.
Początkowy sukces gotowych płaszczy przeciwdeszczowych zbladł wraz z nadejściem ery kolei. Pasażerowie nie podróżowali już dyliżansami i odkrytymi wozami, lecz w zadaszonych wagonach. Nie podobał się też ludziom niezgrabny wygląd przeciwdeszczowych strojów oraz ich szczególny zapach. W 1839 r. skomentował to „Gentleman's Magazine of Fashion":
Noszenie macintosha w mieście jest kłopotliwe, gdyż z powodu nieprzyjemnego zapachu jego właściciel nie zawsze zostaje wpuszczony do omnibusu...
Inną wadę, tendencję gumy do topienia się w upale, wyeliminowało odkrycie przez Hancocka w 1843 r. procesu wulkanizacji. Problem zapachu rozwiązał około 1850 r. Joseph Mandelberg, wytwórca z Lancashire. Wyprodukował on strój reklamowany jako FFO (Free from Odour - wolny od zapachu). Przez pierwszych trzydzieści lat płaszcze przeciwdeszczowe noszono tylko w razie absolutnej konieczności. „Niektóre z nich przypominają worki, inne - źle uszyte chałaty" - zauważył pewien ich krytyk.
Pierwszy odporny na ulewę materiał, któremu można było nadać pożądany modny kształt, opatentowała firma Bax & Co. z Regent Street (Londyn). Firma ta nie impregnowała materiału kauczukiem. Produkowała ulepszoną chemicznie tkaninę wełnianą zwaną aąuascutum. Nazwa stanowiła złożenie dwóch słów łacińskich oznaczające „osłona wodna". Płaszcz przeciwdeszczowy aąuascutum stał się sławny podczas zimowej kampanii na Krymie. Co najmniej jeden wybitny żołnierz, gen. Goodlake, zawdzięczał mu nie tylko wygodę, ale i wolność. Podczas potyczki z Rosjanami generał wraz z brytyjskim sierżantem stwierdzili, że zostali odcięci od swoich żołnierzy. W walce wręcz pozbyli się najbliższego wroga i uciekli do pobliskiego parowu tylko po to, by stwierdzić, iż są okrążeni. Zdumieni spostrzegli jednak, że nieprzyjaciel nie zwraca na nich uwagi. Szare płaszcze aąuascutum sprawiły, że byli dla Rosjan niewidoczni. Gdy rosyjscy żołnierze sformowali szyk, by powrócić na swe linie bojowe, obaj Anglicy wpadli na nich, torując sobie drogę do wolności, aż dojrzano ich z brytyjskiego obozu. Płaszcz przeciwdeszczowy, który miał wtedy na sobie gen. Goodlake, jest przechowywany w Opactwie Newstead.

 

oferuje obrączki ślubne Ring4You.

oferowane przez Diaxor są wyjątkowe.